16 grudnia 2017

#YOSKINE BAMBOO-SEI INTENSE /KREM NA DZIEŃ I NA NOC/

 Witam

Węglowy dodatek stał się ostatnio trendy. Spotkałam go już w paru kosmetykach: szamponie, peelingu niedawno w Czarnym kremie Yoskine, przeciwzmarszczkowym na dzień i noc  z oryginalnym węglem z bambusa. 
Zastanowiło mnie z początku: czy skóra zostanie muśnięta czarnym filmem? Kiedy po odkręceniu słoiczka ujrzałam szarawą barwę kremu. Zagadka musi być rozwiązana, pomyślałam po czym zabrałam się na poznawanie kremu. 




Krem przeznaczony jest głównie do cery dojrzałej, normalnej i mieszanej.

Wynika z tego, że nie do końca jest to mój profil, ale nie mogę też go całkowicie zdyskwalifikować. 

Cera u mnie głównie jest sucha, ma miesiące kiedy zaliczam ją do normalnej - wynika to z pór roku. Teraz bywa różnie, ma kaprysy stała się też bardziej wrażliwa. Krem Yoskine w każdym bądź razie jej nie zaszkodził.
Krem BAMBOO-SEI INTENSE (BAMBOO-SEI oznacza BAMBUSOWY) to japońska kuracja odmładzająca i udoskonalająca cerę, w której wykorzystano wyjątkową moc bambusowego węgla drzewnego. Specjalnie dobrane wyciągi z huby Agarikon i liści czarnej herbaty tworzą jedyne w swoim rodzaju receptury łączące funkcje przeciwzmarszczkowe, wygładzające skórę i zwężające pory.


Krem zawiera:
  • B-CHARCOAL POWDER Matujący kompleks z naturalnym węglem drzewnym z bambusa, kwasem agarowym z huby oraz ekstraktem z liści czarnej herbaty. Redukuje problem błyszczącej skóry i idealnie wygładza wszelkie niedoskonałości cery. Spektakularnie oczyszcza i zwęża pory. Działa antyoksydacyjnie spowalniając procesy starzenia się skóry.
  • DOUBLE DERM-LIFT Liftingujący kompleks o fenomenalnych właściwościach rozprasowywania zmarszczek zarówno mimicznych, jak i tych powstałych na skutek upływającego czasu. Kilkukrotnie przyspiesza odtwarzanie kolagenu typu I, odpowiedzialnego za zachowanie sprężystości i idealnej gładkości skóry.


Dax Cosmetics oferuje klientom krem Yoskine  zafoliowany w gatunkowo lepsze tekturowe opakowanie. 

Szklany słoiczek jest ciężki ma przeźroczyste ścianki ukazujące szary krem. Można pomyśleć, że krem dla odważnych zerkając w pierwszej chwili na jego barwę.

Pod denkiem zetknęłam się po raz pierwszy jak już wspominałam z kremem wyróżniającym się barwą na tle tradycyjnych - białych. 

Krem ma zapach, kwiatowy nie mocny. W moim odczuciu ten zapach nie odstraszy nikogo.

Krem łatwo się aplikuje. Ma żelową gęstość, którą z łatwością wklepuję w cerę. Po szarej jego barwie po chwili nie ma znaku. Krem praktycznie cały się wchłania do matu. Nie ma po nim śladu. 

Co w pierwszej kolejności zauważyłam? Napina i rozjaśnia skórę. Otrzymuję przy tym nawilżenie zasługujące na pochwałę, ponieważ utrzymuje się ono praktycznie podczas całego dnia, nawet kiedy wystawiać twarz na zimne powietrze. W trakcie paru tygodniu nie zniwelował zmarszczek. To było do przewidzenia w tak krótkim czasie.

Krem Bamboo-Sei Intense jest wyjątkowy. Mimo żelowej, lekkiej konsystencji sprawdza się każdego dnia odkąd go używam dając znaczące nawilżenie nie ulatniające się w trakcie dnia. Nocą regeneruje cerę. O poranku cera jest wypoczęta.

Słoiczek 50 ml niedługo zobaczy dno. To już w sumie trzeci tydzień. Sądzicie, że jest mało wydajny? Też miałam takie wrażenie bo z reguły takie pojemności starczają mi na dłużej. Muszę jednak wziąć pod uwagę to, że codziennie smaruję nim także strefy na szyi i częściowo na dekolcie. Stąd ten znaczący ubytek. Cena oscyluje w kwocie około 45 zł.

Sięgacie po kosmetyki na bazie węgla? 

pozdrawiam - Magda

14 grudnia 2017

#DERMEDIC, ZESTAW PIELĘGNACYJY DO DŁONI LINUM EMOLIENT /MYDŁO DO RĄK, REGENERUJĄCY KREM/ SKÓRA SUCHA I ATOPOWA

Witam

Jesienna aura znacząco zamienia się w zimową. I podczas kiedy nadal trawa kalendarzowa jesień to za oknem widać już zimę.Ten czas nie sprzyja dłoniom i nie jestem z tym problemem sama bo w koło prawie każdy marudzi jak zimne powietrze wpływa negatywnie na wygląd dłoni. 

Rękawiczki często nie dają dobrego zabezpieczenia przed mrozem. Szorstka skóra pojawia się wtedy w oka mgnieniu. Nie znoszę takiego stanu, kiedy dłonie mam zaniedbane. Nadzwyczajnie wstydzę się wtedy podawać dłoni przy przywitaniu w dodatku stała szorstkość brak nawilżenia przyczyniają się do złego samopoczucia. 

Poznałam setki /w przenośni oczywiście/ kosmetyków, które mają pomóc w trakcie zimy w regeneracji skóry. Do jednych wracałam ochoczo, drugich nie chciałam znać. 

Markę Dermedic znam głównie z kremów do twarzy. Kiedy zorientowałam się, że polecają także kosmetyki do skóry atopowej i bardzo suchej wzięłam pod lupę linię Linum Emolient - Mydło do rąk chroniące barierę lipidową skóry oraz Regenerujący krem do rąk. 
Produkty są polecane przez dermatologów. 


Częściej używam mydła w trakcie dnia kiedy jestem w domu. Wydawać się mogło z początku, że to zwykłe mydło od którego oczekuję dobrego oczyszczania skóry. 
Producent podaje, że jego kolejnymi zadaniami oprócz dobrego mycia jest troska o skórę bardzo suchą, atopową z objawami łuszczycy. Zalecane jest jednak powyżej 3 roku życia. 

Z atopowym zapaleniem skóry oraz łuszczycą się nie zmagam. Mam niestety zimą kłopot ze skórą dłoni ponieważ ulega ona szybkiemu wysuszaniu czy to przez mróz czy też z suchego powietrza w pomieszczeniach. 

Stosując mydło regularnie po każdorazowym użytku czuję świeżość na dłoniach jaką zostawia. Pachnie bardzo niewinnie, polną łąką pełną kwiatów. Parfum napotkałam prawie na samym końcu w składzie. Mydło jest kremowe. Z początku miałam wrażenie, że jest nieco tłuste - myliłam się, sprawia tylko takie wrażenie.

Mydło zaraz po umyciu daje także natychmiastowe zmniejszenie uczucia suchości jest to jego namiastka dalsze nawilżenie wzbogacam kremem z tej samej linii o którym opowiem w dalszej części.

Składniki aktywne jak olej lniany z zawartymi w nim NNKT Omega 3, Omega 6, Omega 9, Gliceryna, Alantoina przynoszą ulgę spierzchniętej i popękanej skórze.


Mydło jest hypoalergiczne, działa kojąco i przeciwzapalnie.


Pojemność: 300 ml 
Cena: 26 zł



Obowiązkowym dodatkiem i uzupełnieniem mydła jest Krem regenerujący. Podobnie jak mydło ma przeciwdziałać skórze bardzo suchej, atopowej, a dodatkowo egzemie. 
Jego jednorazowa aplikacja zapewnia mi długotrwałe nawilżenie, a to dla mnie jest rzecz priorytetowa. Po wmasowaniu treściwej i bogatej gęstości na dłoniach zostaje wyczuwalny film, na szczęście jest nieinwazyjny. Nie klei się nie daje w sumie o sobie znać. Sprawnie się wchłania. 

Krem łagodzi drobne urazy naskórka, uzupełnia barierę lipidową. Jest hipoalergiczny, łagodny dla naskórka, zatrzymuje w nim wodę przez co nie odczuwam nagłego wysuszenia. 

Krem zalecany jest do używania po każdorazowym umyciu dłoni mydłem. U mnie nie ma takiej potrzeby, może przy atopowej skórze byłoby inaczej, ale problem jaki występuje u mnie czyli mocniejsze przesuszenie nie skłania mnie do częstego sięgania po niego.

Krem bazuje na składnikach aktywnych: Oleju lnianym z zawartymi w nim NNKT Omega 3, Omega 6, Omega 9, Alantoinie, Lanolinie, Glicerynie, Witaminie E.


Pojemność: 100 g
Cena: 21 zł



Stosując jednocześnie mydło i krem Linum Emolient odczułam wyczekiwaną ulgę. Te produkty używane systematycznie łagodzą podrażnienia wywołane przesuszeniem. Zanika szorstkość i ściągnięcie skóry. Produkty są hipoalergiczne.

Aplikacja w mydle zapewnia mi wygodna i higieniczna pompka. Krem ma wystarczające dla mnie zamykanie na zatrzask. Ucieszyłby mnie fakt gdyby producent wprowadził wersję torebkową tego kremu tak przynajmniej o połowę.

Znacie ten zestaw? Co możecie polecić do pielęgnacji dłoni zimą?


pozdrawiam - Magda

12 grudnia 2017

#YANKEE CANDLE /CRACKLING WOOD FIRE/

 Witam

Crackling Wood Fire

 >"Rodzinne wspomnienia ujęte w słodkim zapachu wanilii, dopełnionej nutami drzewa cedrowego i gałki muszkatołowej ze szczyptą złocistego bursztynu."


O szarym ubarwieniu wosk Crackling Wood Fire pochodzi ze świątecznej kolekcji. Ale czy do końca mogę go zaliczyć bez słowa do świątecznych wersji? Niezupełnie. 

Jednak nie jest tak źle, ponieważ swoim aromatem trafia w moje ostatnio wybredne gusta. 
Wosk nafaszerowano zmysłowymi drzewnymi nutami. Od pewnego czasu o dziwo przekonałam się do takich akcentów - męskich, przydymionych, postawnych i wyimaginowanych, które na tle dotychczasowych czyli kwiatowych i owocowych znikają. 

W tej kompozycji nie czuć obiecanej wanilii, natomiast dodana szczypta gałki muszkatołowej oraz charakterystyczny bursztyn zmieszany z dymnym dodatkiem sprawiają, że unoszący się zapach z kominka jest nietuzinkowy i w pewnym sensie tajemniczy. 

W świąteczny czas ten wosk jest idealną alternatywą dla tych, którzy chcą odetchnąć od przyprawowych aromatów. 

pozdrawiam - Magda

11 grudnia 2017

KOMFORTOWO W TRAKCIE DNIA Z ANTYPERSPIRANTAMI PRZECIW TWORZENIU PLAM /#DOVE, #REXONA, #AXE/

                                                                                  Witam

W trakcie całego roku dbam o higienę ciała. Chcę codziennie czuć się komfortowo i dobrze w trakcie każdego dnia. Latem wiadomo pocę się więcej. Nie oznacza to, że teraz na chłodniejsze pory roku mój organizm wytwarza mniej potu. To jego zadanie i normalna rzecz jaką jest powstawanie potu.

Pot, można pomyśleć - zmora, utrapienie itd. Tylko niszczy wraz z antyperspirantami ubrania białe lub czarne. A to klasyka w mojej garderobie. 

Ubierając częściej zimą ciemniejsze ubrania nie chcę by zostawały pokryte białym nalotem, natomiast latem (jak i teraz) białą część garderoby ochraniam przed żółtymi plamami. W tym celu wystarczy odpowiedni dobór odpowiednich antyperspirantów. Przedstawię dziś parę kosmetyków zarówno damskich jak i męskich mających na celu ochronę ubrań.


Rexona, Dezodorant spray MotionSense, Invisible Black & White

Jest to łagodny
spray dla skóry, który zapewnia mi ochronę przed potem. Skutecznie niweluje zapach powstający w trakcie dnia. Używany przy noszeniu różnych ubrań zapewnia ochronę ubrań. Zapach ma subtelny nie drażni w trakcie aplikacji. Ubierając jasne stroje podczas aerobiku żółte plamy przestały się pojawiać. Dezodorant jest skuteczny ja go polecam, zawłaszcza panią lubiących jesienne ćwiczenia w domowym zaciszu. 

150 ml/ 12,99 zł


Dove Invisible Dry

Antyperspirant jest uniwersalny dla kolorowych ubrań. Testowany był na 100 kolorach. Zapewnia ochronę nie tylko pach, ale i ubrań jakie noszę na co dzień w szczególności na białych i czarnych. Ma przyjemną dość suchą konsystencję, kremową. Zapewnia mi ochronę przez cały dzień, nawilżając pachy. Dzięki temu nie zaprzątam sobie głowy, że coś mi przeszkadza i denerwuje. Z tym antyperspirantem delikatna skóra czuje się dobrze dzięki 1/4 kremu jaka znajduje się w formule. Produkt nie zawiera alkoholu. 

150 ml/14,49 zł


Dla panów mam również parę propozycji antyperspirantów dbających nie tylko o higienę pach, ale i o ubrania. Dla waszych mężczyzn przetestował je mój mąż:)

Rexona Men, Invisible Black+White

Mężowi spodobał się w pierwszej kolejności zapach, drzewny trochę słodki. Nie mocny, ale dobrze wyczuwalny. Ubierając na co dzień podkoszulki i pocąc się sporadycznie obecnie nie zauważył plam kiedy na koniec dnia ściągał koszulki. Produkt zawiera mikrokapsułki MotionSense, które oddają przyjemny zapach z każdym ruchem. Dlatego ten dezodorant i ja wyczuwałam w trakcie dnia od męża i powiem Wam, że było to przyjemne.

150 ml/ 13,49 zł


 Dove Men + Care Invisible Dry

Ten antyperspirant sprawdził się nieco gorzej niż opisywany  poprzednik. W kwestii ochrony plam jest wszystko dobrze. Na różnych kolorowych ubraniach nie odnotowaliśmy przykrych plam. Natomiast dawał za niską ochronę przed poceniem. Mąż musiał go stosować przynajmniej dwa razy na dobę, a nie jak zapewnia producent, że produkt daje 48 godzin ochrony. 1/4 kremu dawała przyjemne nawilżenie przez co skóra pod pachami była miękka i nie ściągnięta po umyciu pach np: żelem. 

150 ml/ 15,69 zł


Axe Signatura 

Ten antyperspirant wyróżnił się na tle innych. Ma nieco inną formę aplikacji. Trzeba ją samemu zobaczyć. Przez znikome naciśnięcie lekka, ale dość obszerna chmurka sprayu wylatuje przez dozownik. Zapach jest mocny, męski bazuje na nutach agaru i wanilii z akcentem nut drzewnych. Dla nas zapach trafiony. W trakcie dnia zapewnia optymalną ochronę. Daje ochronę zarówno pachom jak i ubraniom. Segregując pranie nie doszukałam się przykrych plam na ubraniach które nosi mąż. 

150 ml/ 15,99 zł


Warto zaopatrzyć się jest w antyperspirant dobrze ochraniający pachy przed pocenie i ochroną ubrań przed przykrymi zaciekami i plamami. Mam nadzieję, że skorzystacie z któreś mojej podpowiedzi. Okres świąteczny sprzyja zakupom dlatego wrzućcie do koszyka dla bliskiej osoby coś co sprawi, że będzie czuć się komfortowo podczas całego dnia.

pozdrawiam - Magda

9 grudnia 2017

#DERMOFUTURE W WALCE Z WYPADAJĄCYMI WŁOSAMI - ZESTAW DF5 WOMAN, MEN

Witam

"Nie znasz dnia ani godziny". Takimi słowami mogę rozpocząć opinię na temat wypadania włosów u kobiet i mężczyzn. 
Kiedy mamy nadzieję, że wszystko jest ok, włosy w przeciągu paru dni mogą zacząć wypadać. U każdego następuje wtedy pewne zaniepokojenie.
Na wypadanie włosów może wpływać wiele czynników np: zmiana pory roku, wahania hormonalne, choroba, a także kosmetyki pielęgnacyjne posiadające silne niesprzyjające włosom składniki. 

Nie stanowimy wyjątku z mężem bo i nas czasami taki kryzys dopada. Raz u mnie jest większe wyczesywanie włosów raz u męża. Ratujemy się. Sięgamy po specjalistyczne produkty mające na celu odbudowę włosów.

W różnych odstępach czasowych oboje niedawno mieliśmy sensacje z wypadającymi włosami. 

Czy produkty DermoFuture jakich używaliśmy pomogły pozbyć się naszych problemów? Zaraz poznacie nasze uwagi na ich temat. 


Marka DermoFuture poleca osobny zestaw dla kobiet i mężczyzn DF5. 
Można dobrać dla odpowiedniej płci szampon oraz kurację przeciw wypadaniu włosów.


SZAMPON PRZYSPIESZAJĄCY WZROST I ZAPOBIEGAJĄCY WYPADANIU WŁOSÓW DF5 WOMAN
Po szampon sięgnęłam w pierwszej kolejności bez kuracji.  Szampon jest krystaliczny, gęsty. W zapachu przypominał mi łagodny dziecięcy kosmetyk. Skład posiada kompleks rapidity NEW-5His przyspieszający wzrost włosa. Szampon okazał się być łagodnym kosmetykiem dla włosów i skóry. 
Ze skalpu usuwał złuszczony naskórek, lekkie swędzenia ustały. W składzie znajduje się również witamina B5, która nawilża, wygładza i pogrubia włókno włosa, nadaje włosom połysk, ułatwia rozczesywanie, zapobiega rozdwajaniu końcówek. Jak było u mnie? Po umyciu włosów nie rozczesywały się dobrze, były bardzo poplątane i po pierwszym umyciu ich przy kolejnym stosowałam już odżywkę by uniknąć wyrywania włosów.

Po tygodniu włączyłam  KURACJĘ PRZYŚPIESZAJĄCĄ WZROST I ZAPOBIEGAJĄCĄ WYPADANIU WŁOSÓW.
Parę słów na jej temat. Wg. producenta kuracja powinna:
  • sprawić, że włosy będą mocniejsze i grubsze, przez co zwiększy się ich objętość
  • skutecznie hamować wypadanie włosów
  • dzięki wzmocnieniu cebulek włosa silniej je zakotwiczyć
  • dotlenić skórę głowy oraz odżywić i nawilżyć włosy 
By uzyskać widoczne efekty zaleca się stosować kurację co najmniej przez miesiąc czasu.
Buteleczka 30 ml w moim odczuciu może starczyć na niecały miesiąc stosując kurację oszczędnie. Kuracja jest wodnista przypomina w zapachu syrop pini. 
Użyłam jej raptem kilka razy, ponieważ po każdej aplikacji i umyciu włosów oraz ich rozczesaniu zaczęło wypadać ich dużo więcej zanim włączyłam ją do pielęgnacji włosów. Kurację musiałam odstawić z braku zaufania. Miałam obawy przed ponownym sporym ich wysypem dlatego mam o niej kiepskie zdanie. 



SZAMPON PRZECIW WYPADANIU WŁOSÓW DLA MĘŻCZYZN oraz  KURACJĘ PRZECIW WYPADANIU WŁOSÓW stosował mój mąż. Zaczął równolegle stosować oba produkty. 

Szampon przyjemnie pachniał, nutami męskimi. Kuracja podobnie jak wersja dla kobiet. Szampon zawierał aktywny kompleks HAIRNEW – 2His, który działa odżywczo na włosy, wzmacnia je i odbudowuje ich strukturę. Szampon zawierał również wyciąg z aloesu, który posiada właściwości regenerujące.
Kuracja miała natomiast skutecznie zahamować wypadanie włosów czyli podobnie jak wersja damska.

U męża zmniejszyło się wydzielane sebum może nie dużo, ale on to zauważył. Stało się to wtedy jak odstawił na tydzień kurację. Niestety z nią włosy były oklapnięte i nieświeże przez cały dzień kiedy używał jej o poranku. 
Trudno mu określić jak szampon z kuracją wpłynęły na stan włosów. Wypadanie włosów po przeszło miesiącu czasu nie szczególnie ustało. Włosy nadal wypadały może nie tragicznie, ale liczyliśmy na lepsze efekty. Kuracja i tak skończyła się po niespełna miesiącu więc pytanie czy dała się poznać całkowicie?






Zestaw dla mnie DF5 Woman szampon + kuracja to białe opakowania z czerwonymi wstawkami. Szampon stanowiła tuba zamykana na zatrzask (200 ml/17 zł). Kuracja to mała buteleczka z wygodnym atomizerem w kształcie dozownika pseudo rurki. Szampon używany solo dużo lepiej sprawdził się niż z kuracją, która u mnie nasiliła wypadanie włosów. Szampon miał dobry wpływ na włosy nie zlikwidował całkowicie ich wypadania, ale zaobserwowałam, że włosy szybciej zaczęły rosnąć co było widać na odroście.

Zestaw dla męża DF5 Men szampon + kuracja to czarna wersja. Dodam, że obie kuracje posiadają kartoniki jako opakowania wstępne. Szampon u męża zmniejszył wydzielanie sebum, dobrze mył włosy i nawilżał. Kuracja w tym przypadku wypadła mocno średnio.  

Jak się ratujecie podczas wysypu włosów w jesienny czas? Znacie te zestawy? 

pozdrawiam - Magda

7 grudnia 2017

#DELIA COSMETICS - NOWOŚĆ /DERMO SYSTEM/ BOX Z KOSMETYKAMI DO OCZYSZCZANIA I DEMAKIJAŻU TWARZY

 Witam

Znikające z  półek w drogeriach produkty do oczyszczania twarzy oraz wciąż wchodzące nowinki marek  kosmetycznych świadczą o jednym. Polki stają się świadome jak priorytetowe jest prawidłowe oczyszczanie twarzy i demakijaż.

Dermo System to nowość marki Delia Cosmetics. Składa się aż z siedmiu kosmetyków, które oznaczone zostały znaczkiem SOS (Save Our Skin - Ocal Naszą Skórę). Jest to autorska koncepcja marki, która ma na celu zapewnić bezpieczeństwo i komfort skórze. 





Ulubieńcem w pierwszej fazie poznawania boxu została u mnie, mgiełka tonizująca. Jest ona niezbędna przy codziennym przywracaniu naturalnego pH skóry. Doczyszcza pozostałości po demakijażu jest ostatnim płynnym kosmetykiem jaki stosuję przed nałożeniem kremu.
Daje skórze pełne rozluźnienie kiedy zdarza się ściągnięcie po wcześniejszym jej umyciu. Dostosowana jest do każdego rodzaju skóry dlatego odwiedzająca mnie np: siostra może śmiało z niej skorzystać tym bardziej, że zatroszczono się o higieniczną aplikację w formie atomizera. 

Mgiełka służy mi także podczas stosowania glinek, gdzie nie dopuszcza do nadmiernego zastygnięcia i tworzenia się twardej skorupy. 

W trakcie dnia mogę nią w sposób natychmiastowy nawilżyć cerę kiedy poczuję, że nagle zaczyna się wysuszać pod wpływem centralnego odgrzewania. Jako zmarzluch siedzę w trakcie dnia blisko kaloryfera dlatego ostatnio doznaję nagłych ubytków wody z naskórka. 


Mgiełka jest pomocna po wyjściu z basenu czy po treningu, gdzie można jej natychmiast użyć.

Mgiełka zawiera ekstrakt z aloesu, alantoinę, ekstrakt z lukrecji, naturalną betainę i kompozycję zapachową bez alergenów. 

Nie zawiera: alkoholu, silikonów i parabenów.

Pozostałe kosmetyki z programu Dermo System.


Olejek hydrofilowy do mycia i oczyszczania twarzy i okolic oczu
Czysta i wypielęgnowana skóra
  • oczyszcza i pielęgnuje
  • intensywnie nawilża
  • nie ściąga skóry
  • nie podrażnia!
  • nie szczypie w oczy
  • jest odpowiedni dla każdego typu cery, nawet tłustej
  • nadaje się do życia z wodą (do wytworzenia piany) lub bez (na wacik)
  • zawiera: olej migdałowy, olej arganowy, olej słonecznikowy, witaminy A i E, kompozycję zapachową bez alergenów
  • nie zawiera: alkoholu, silikonów, parabenów, barwników

Hipoalergiczny płyn dwufazowy do demakijażu
Hipoalergiczne oczyszczanie 
 

  • usuwa makijaż 
  • oczyszcza i nawilża
  • nie szczypie w oczy
  • nie podrażnia!
  • jest odpowiedni dla cery wrażliwej ze skłonnością do alergii
  • zawiera: pielęgnacyjny kompleks lipidowy, olej marula, ekstrakt ze świetlika
  • nie zawiera: alkoholu, parabenów, kompozycji zapachowej


Żel do mycia twarzy i okolic oczu
Idealne oczyszczanie
 

  • zmywa makijaż
  • usuwa nadmiar sebum
  • nawilża i odświeża
  • nie szczypie w oczy
  • nie ściąga skóry
  • nie podrażnia!
  • jest odpowiedni dla każdego typu cery
  • zawiera: D-panthenol, naturalną betainę
  • nie zwiera: mydła, silikonów, alkoholu


Mleczko do demakijażu twarzy i okolic oczu
Oczyszczanie i pielęgnacja 



  • błyskawicznie oczyszcza
  • nie szczypie w oczy
  • nawilża, koi i daje uczucie komfortu
  • nie ściąga skóry
  • nie wymaga użycia wody
  • jest odpowiednie dla każdego typu cery
  • zawiera: ekstrakt z ryżu, alantoinę, naturalną betainę, olej bawełniany
  • nie zawiera: alkoholu, silikonów, barwników


Woda micelarna do twarzy i okolic oczu
Oczyszczanie bez spłukiwania 



  • błyskawicznie oczyszcza
  • nie szczypie w oczy
  • nawilża, koi i daje uczucie komfortu
  • nie ściąga skóry
  • nie podrażnia!
  • nie wymaga użycia wody
  • jest odpowiednia dla każdego typu cery
  • zawiera: alantoinę, D-panthenol, ekstrakt z ryżu, kompozycję zapachową bez alergenów
  • nie zawiera: alkoholu, silikonów, parabenów, barwników


Płyn dwufazowy do demakijażu okolic oczu i ust
Ekspresowe usuwanie wodoodpornego makijażu 



  • nie szczypie w oczy
  • błyskawicznie oczyszcza
  • nawilża i wygładza
  • nie podrażnia!
  • jest odpowiedni dla każdego typu cery
  • zawiera: pielęgnujący kompleks lipidowy
  • nie zawiera: alkoholu, parabenów, kompozycji zapachowej

Jaki jest Wasz ulubiony kosmetyk do oczyszczania twarzy?

 pozdrawiam - Magda

5 grudnia 2017

CZYM BĘDĄ PACHNIEĆ MOJE CZTERY KĄTY ZIMĄ? /#YANKEE CANDLE, #WOOD WICK/

 Witam

Od lat jestem zagorzałą fanką zapachowych świec i wosków. To one rozchodząc się po mieszkaniu wprawiają mnie w lepszy nastrój. Przy nich nieraz odpoczęłam i wyrzuciłam choćby na chwilę problemy dnia codziennego. 

Latem nie mam takiej mobilizacji jak teraz, kiedy nastają chłodne wieczory.  Lubię wrzucić skrawek kolorowego wosku do kominka i cieszyć się chwilą. Czasami z zapachem udaje się mi zasnąć i mieć przyjemne sny. O poranku czuję się wyspana z nowymi siłami i innym spojrzeniem niż dzień wcześniej. 

Podczas wizyt rodziny często słyszę "o jak u Ciebie pięknie pachnie! Pieczesz ciasto?" Dobrze wiecie, że sporo woskowych tartaletek ma bukiety złożone z dodatkiem cynamonu czy wanilii. To one mylą nieświadomego gościa. 

Okres przedświąteczny wzmaga moje zainteresowanie wśród wosków i świec zapachowych. Niedawno dokonałam zakupów kilku nowinek. W gromadzie pachną bezkonkurencyjnie:) Uwielbiam je chować do szczelnego pudełeczka i za każdym razem kiedy sięgam po zapach to napawam się ich różnorodnym zapachem. 

Co zaszczyci mój kominek tego chłodnego sezonu jesienno-zimowego? Zdecydowałam się tradycyjnie na woski Yankee Candle oraz na rzadziej palone woski sojowe Wood Wick.



Crackling Wood Fire
Rodzinne wspomnienia ujęte w słodkim zapachu wanilii, dopełnionej nutami drzewa cedrowego i gałki muszkatołowej ze szczyptą złocistego bursztynu. 


Spiced Orange
Wyczuwalne aromaty: cytrusy, korzenne przyprawy. 


Snowflake Cookie
Wyczuwalne aromaty: ciastka, cynamon oraz waniliowa polewa. 


Mulberry & Fig Delight
Wyczuwalne aromaty: soczysta morwa i świeżo zebrane figi. 


Christmas Magic
Tradycyjny zapach Świąt. Połączenie magicznej woni kadzidła i aromatu jodły balsamicznej.




Czym są sojowe woski?

Sojowe woski zapachowe marki WoodWick to świetny pomysł na wypełnienie wnętrza cudownym aromatem. W pudełku znajduje się łatwo łamiący i nie kruszący się wosk sojowy w kształcie klepsydry. Z powodzeniem można go używać w standardowych kominkach zapachowych i podgrzewaczach. Wydajność wosku sojowego WoodWick wynosi aż do 10 godzin!

Pineapple
Ożywczy i soczysty ananas oraz nektar kokosowy z odrobiną świeżej gruszk.


Timber
Świeże nuty cytrusowe i piżmo połączone z aromatem ambry.

Cranberry Cider
Klasyczna żurawina z dodatkiem jabłka i przypraw korzennych uświetniają ten borówkowy cydr.


Dreamsicle Daydream
Aksamitny pomarańczowy sorbet i krem waniliowy przywoła wspomnienie przepysznego deseru minionego lata.

Znacie któryś z zapachów?

                                                                     pozdrawiam - Magda

4 grudnia 2017

#DENKO 9/2017

 Witam

Czy tylko mnie zaskoczyła nagle zima? Myślę, że nie. Przynajmniej nie mam problemów z oponami w samochodzie bo jeżdżę na całorocznych. Jednak wielu kierowców jeszcze nie zmieniła ogumienia letniego na zimowe i powinni to zrobić jak najszybciej. 

Z początkiem grudnia przyszła zima. Śnieg pokrył szaro-bure miasta w całej Polsce. Jakiś tego plus. Liczę jednak, że cieplejsze dni niż te co ostatnio jeszcze nas zaszczycą. Choć na parę dni. 

Czy czekacie z utęsknieniem na Święta? Ja średnio. Tak mam od zawsze, że czas świąteczny nie jest dla mnie czymś szczególnym. Owszem obchodzę je tradycyjnie i spędzam ten czas z rodziną. 

W dzisiejszym poście chciałam przedstawić kilka zdenkowanych kosmetyków. Niektóre prawdę pisząc skończyłam wcześniej, ale jak zawsze pojemniki się gdzieś zawieruszyły i teraz zostały odnalezione. 


Herbal Care - żel do higieny intymnej z korą dębu i prebiotykiem. Zapach nie stanowi przeszkód jest stonowany bardzo słaby, naturalny. W kontakcie z wodą wytwarzała się skąpa ilość piany. W składzie dopatrzyłam się ekstraktu z kory dębu. Dzięki niej żel ma działanie ściągające. Ekstrakt z macierzanki łagodzi świąd, podrażnienia i zaczerwienienia. Prebiotyk dba o ochronę flory bakteryjnej, niweluje infekcje. Alantoina ma też swoją rolę, koi podrażnienia, regeneruje naskórek.

Duo-Maska Jantar do włosów bardzo zniszczonych - Pełna opinia <TUTAJ>



Isana - żele pod prysznic. Pierwszy to kremowy z marakują i kokosem. Drugi także z kokosem i liczi. Ogólnie żele Isany się u nas sprawdzają. Nie wysuszają skóry, rzadko kiedy negatywnie zaskoczą zapachem. Dobrze oczyszczają i lekko nawilżają skórę. W moim przypadku muszę jednak balsamować ciało. Żele są tanie żałuję, że niektóre limitowane edycje znikają. Moje zniesmaczenie jednak szybko mija bo Rossmann zapełnia półki często nowościami żelowymi Isany. 


Dove - antyperspirant w aerozolu. Zapach: granat, cytryna, verbena. Przyjemna woń i skuteczne działanie tym wyróżnia się ten kosmetyk. Chroni pachy przed przykrym zapachem. Nie brudzi ubrań. Szybko wysycha, nie klei się. Bardzo tą wersję polubiłam. 

Dove - żel pod prysznic, mandarynkowo-kwiatowy. Letni, kremowy cytrusowy zapach. Żel wytwarzał puszystą pianę, mycie nim było samą przyjemnością. Skóra po umyciu subtelnie pachniała. Była miękka i dobrze oczyszczona. 


Biały Jeleń - płyn do kąpieli z witaminą A,E,F. Bez alergenów zapachowych i sztucznych barwników. Jeden z gorszych płynów Jelonka jaki miałam. Wysuszał skórę, która w dodatku po wyschnięciu była ściągnięta. Zero nawilżenia czy miękkości. Płyn posiadał zapach trochę sztuczny.

Biały Jeleń - hipoalergiczna sól do stóp. Naskórek na stopach po kąpieli mięknie, zmniejszają się miejsca z otarć przez obuwie. Pumeksem natomiast łatwo jest usunąć martwy naskórek.
Oprócz regeneracji moczenie stóp w tej soli przynosił ulgę po całym dniu.



Nivelazione - odżywienie i regeneracja 6w1 krem do stóp. W dotyku nie był tłusty. Pierwszy zauważalny efekt jaki dał to mniejsza potliwość stóp oraz neutralizacja nieprzyjemnego zapachu. Po samej aplikacji dostarczał odświeżenia i lekkiego uczucia zimna.

Herbal Care - masło do ciała dzika róża. Pełna opinia <TUTAJ>


Bionigree - serum oczyszczające. Serum miało działanie złuszczające, przeciwłupieżowe, antybakteryjne i przeciwwirusowe. Preparat przeznaczony do wszystkich rodzajów skóry.
Skomponowany skład pomógł mi i to szybko uporać się ze swędzącą skórą zwłaszcza w tylnej jej części. Serum było bardzo wydajne, a długa pipeta znacznie ułatwiała jego aplikację.


Bionigree - odżywka nawilżająca. Pełna opinia <TUTAJ


Jak Wasze denka?

pozdrawiam - Magda

2 grudnia 2017

#HERLA COSMETICS, SPA THERAPY /SLIMMIMG SUGAR BODY SCRUB/

 Witam

Przedstawiam dziś nową markę luksusowych kosmetyków jaką jest Herla Cosmetics. Wyróżnia się ona na tle innych w działaniu pielęgnacyjnym, łącząc najnowsze osiągnięcia naukowe z bogactwem najcenniejszych naturalnych składników, pomagająca kobietom w osiągnięciu harmonii pomiędzy wewnętrznym i zewnętrznym pięknem.

Marka ma do zaoferowania kilka linii pielęgnacyjnych między innymi do twarzy i ciała.

Jako zagorzała fanka peelingów do ciała poznaję w ostatnich tygodniach WYSZCZUPLAJĄCO-MODELUJĄCY PEELING CUKROWY DO CIAŁA  /Femmessence/



Podczas pierwszego zetknięcia się z marką w internecie doszłam szybko do wniosku, że asortyment należy do wyższej półki na który nie wszyscy mogą sobie pozwolić. Miałam rację. Za co zapłacimy w takim razie?
  • Za bezpieczeństwo, ponieważ produkty HERLA powstają w oparciu o wyrafinowane kompozycje składników, wykorzystujących w pełni hojność natury, aby wspomóc naturalne piękno skóry. 
  • Istotnym atutem marki jest elegancki design opakowań. Użyję tu określeń: prostota, przejrzystość, elegancja. 

Peeling zaskoczył mnie właściwym opakowaniem jakim jest niby zwykły pojemnik plastikowy. Charakteru dodaje mu czarna barwa ze złotymi napisami. 
Pod głównym wieczkiem napotkałam szczelnie naklejone denko, które chroni zawartość. 


Bazą peelingu jest brązowy cukier. On stanowi istotną część produktu. Dzięki niemu usuwam martwy naskórek i pobudzam krążenie krwi. Czuję to za każdym razem, kiedy skóra staje się lekko różowa. Nie z podrażnienia! Właśnie z jego właściwego działania. 

Peeling jest szlachetny ponieważ znajdują się w nim drogocenne oleje, które dbają o stan skóry. 

Występujące w nim oleje to: olej macadamia, olej z pestek dyni i granatu, olejek eteryczny z grapefruita.  
Nie ma w nim parabenów. 


300 g/74 zł

HERLA to kosmetyki zarówno do codziennej pielęgnacji jak i do profesjonalnych zabiegów SPA, dzięki którym każda kobieta poczuje się wyjątkowo.

 Skład peelingu w całości przedstawia się następująco:



Drobinek brązowego cukru jest masa. Są one mocno naszpikowane olejkami co widać gołym okiem po zerwaniu denka. Kryształki są całkowicie zanurzone w mieszaninie olejkowej co czyni ten produkt wartościowym. 

Zapach trudno mi jest zdefiniować. Wyczuwam w nim coś tajemniczego i jednocześnie męskiego. Dla kobiet uważam, że jest to zapach bardzo trafny. Osobiście stałam się jego dozgonną fanką. Może dlatego, że otulam ciało jednocześnie czymś szlachetnym i związanym z mężczyzną? 

Peeling używany średnio dwa razy w tygodniu dogłębnie i solidnie oczyszcza moją skórę. Używam go jedynie w miejscach z największym cellulitem czyli na uda.  

Po kilkukrotnej jego dawce miejsca objęte pomarańczową skórką uległy wygładzeniu i zdrowo zostały nawilżone. Ponadto peeling poprawił mikrokrążenie. 
Pojemnik 300 g powolutku się kończy, niestety nie mogę wam przekazać dobrych wiadomości, że produkt w jakikolwiek sposób zmniejszył cellulit czy dał skórze w tych miejscach ujędrnienie.

Oceniam go jednak bardzo wysoko, ponieważ moje ciało się z nim bardzo polubiło. Podstawowe działanie oraz zapach uczyniły z niego mojego ulubieńca w kategorii zdzieraków do ciała.


Herla Cosmetics to przede wszystkim:  

Elegancki design opakowań.
Uczciwe podejście do produktu.
Dla kobiet wymagających najwyższej jakości.
Naturalność połączona z technologią.
Bogaty skład kosmetyków.
Luksus jakości.


Marka została stworzona specjalnie z myślą o kobietach, które cenią sobie autentyczność, pragną wydobyć swoje prawdziwe piękno w sposób zgodny z naturą. 

pozdrawiam - Magda

30 listopada 2017

#PERFECTA HYDRO MAGNETIC /SKONCENTROWANA ESENCJA/ CZĘŚĆ 2

Witam

Poprzednio, kilka postów wstecz podzieliłam się swoimi spostrzeżeniami na temat kremu i maski Perfecty z nowej linii Hydro Magnetic. Dzisiejszy post poświęcam kosmetykowi, który zasłużył na osobną opinię. Jest nim skoncentrowana esencja.  
Przyznam, że jest to mój pierwszy kosmetyk dodatkowo nawilżający do cery, szyi i dekoltu oprócz kremu. Przypomina mi w konsystencji mleczko do demakijażu. Producent fachowo gęstość nazwał „essence to water". 

"Esencja nałożona na cerę od razu daje uczucie świeżości i potęguje nawilżeniem."

Bardzo dobrze sprawdza się z kremem i maską z tej serii.


Przez lata obserwują swoją cerę i wiem, że od jesieni muszę koniecznie zmieniać kosmetyki na tłuściejsze i bardziej skoncentrowane. Cera w tym czasie musi mieć dostarczaną dogodną dawkę produktu, który zapewni jej optymalne nawilżenie. 

Esencja wraz z kremem dają rady w przypadku kiedy stosuję na noc maskę. O poranku wystarczy, że ponownie na oczyszczoną cerę zaaplikuję krem i nałożę na niego esencję. 
Mam wtedy zagwarantowane dogłębne nawilżenie na cały dzień. W innym przypadku np: bez maski, krem mimo grubszej warstwie i esencji nie przynosi mi komfortu i podczas dnia mam braki w nawilżeniu. 

Esencja dedykowana została każdej cerze. 

Posiada: AQUA TAURINE - nowatorski kompleks łączący wodę magnetyczną zamkniętą w nośnikach – polarosomach z energizującą fito-tauryną. Wykazuje silne działanie nawilżające – działa jak magnes wyłapując w skórze cząsteczki wody. ALGI - bogate w aminokwasy i sole mineralne. Utrzymują odpowiedni poziom nawilżenia i chronią przed wysuszeniem skóry.


AQUA LOCK TECHNOLOGY – synergia działania czterech mechanizmów nawilżenia skóry: • Zmniejszenie przeznaskórkowej utraty wody ( TEWL) • Wiązanie i zatrzymywanie cząsteczek wody w naskórku • Ochrona przed negatywnym działaniem czynników zewnętrznych powodujących utratę wody • Utrzymanie równowagi wodno-elektrolitowej w komórkach. 

Perfecta, Hydro Magnetic, skoncentrowana esencja, ultra nawilżenie, energia, dotlenienie kosztuje 24,99 zł/110 ml. 

Zestaw składający się  z kremu, maski i esencji o dziwo jak na tą porę roku sprawdza się u mnie bez zarzutów, ale tylko wtedy kiedy stosuję go naraz. Wykluczenie któregoś z produktów skutkuje niedoborem wilgoci w naskórku. Odczuć to mogę bardzo szybko, siedząc np: w pomieszczeniu z centralnym ogrzewaniem.

pozdrawiam - Magda